34 Followers
38 Following
Yuki

Yuki

Paw królowej - Dorota Masłowska Review in polish. W 2002 roku Dorota Masłowska debiutowała powieścią Wojna polsko-ruska pod flagą biało-czerwoną, która wywołała przysłowiową burzę w szklance wody w zatęchłym, jak chcieliby niektórzy, światku polskiej literatury współczesnej. Kiedy więc MC Doris, ta, która nigdy nie napisała już nowej książki , pod presją tak zwanego „syndromu książki drugiej”, w roku 2005 ogłosiła Pawia królowej, jedni chcieli w nim widzieć genialną kontynuację procederu odświeżania polskiej powieści i jej języka , inni, myląc zapewne powinność recenzowania tekstu kultury z nieodpartą chęcią atakowania samej postaci autorki i jej życia oraz rzekomego braku szacunku dla literackich i pozaliterackich autorytetów, dostrzegali w nowym dziele Masłowskiej szczyty wulgarności i grafomaństwa . Zapewne niesłusznie, jeśli wziąć pod uwagę prosty fakt Literackej Nagrody Nike dla rzeczonego Pawia królowej, przyznanej autorce w 2006 roku. Na szczególną uwagę w dziele Masłowskiej zasługuje język. Stylizowany on jest na hiphopową „nawijkę”, rapowy „flow”, jak kto woli. Karkołomne struktury składniowe, naśladujące rym i rytm hiphopowych piosenek, wulgaryzmy, kolokwializmy przy jednoczesnym pozornym sileniu się na styl oficjalny, inwersje, kontaminacje związków frazeologicznych pokazują, że Masłowska z językiem może zrobić dosłownie wszystko, doprowadzając niejednokrotnie do zamierzonego komizmu językowego, robiąc ukłon w stronę czytelnika, który usatysfakcjonowany być może własnym rozpoznaniem na przykład przekształconego popkulturowego cytatu z The Doors (this is the end my friend), popularnych piosenek zespołu Pidżama Porno (porządek panuje w Krakowie, w Warszawie porządek, cała Polska tak spokojna, ale jednocześnie wysyła bony i wygrywa kupony), Hey (a jutro znowu pójdziemy nad rzekę, po co ci te kombinacje, o co ci w ogóle chodzi), czy ludowych (elo, zając po śniegu pomyka). Masłowska sięga także po odniesienia do kultury wysokiej, przyjemnie łechcąc gusta czytelnika pragnącego bardziej wyrafinowanej rozrywki intelektualnej, wprowadzając do swej narracji patchwork cytatów z Hłaski (to ósmy dzień tygodnia, to drugie zabicie psa), Kierkegaarda (bojaźń i drżenie), na kartach powieści pojawiają się odniesienia do „Kabaretu Kici Koci”, a także do szeregu nie wszystkim znanych postaci, takich jak na przykład Ella Fitzgerald. Komicznie zestawia kulturę niską z wysoką – „kto gra ten wygra” – jak mawiał Platon, „szedł Grześ przez wieś” – jak twierdził Sokrates, mam dziewiętnaście lat i niepotrzebna mi osobowość, ponieważ mam charakter. (…) Jak mawiał Heidegger „rósł grzyb pod lipą”, jak powiedział Deleuze „idziemy stamtąd do nikąd”. Owo zestawienie kultury niskiej z wysoką, widoczne w Pawiu królowej już na poziomie formy, staje się narzucającym się od razu tropem interpretacyjnym. Bo o co tak naprawdę chodzi Masłowskiej? Czy o ukazanie losów Pitz Patrycji, gwiazdki, co nie świeci, brzydkiej studentki polonistyki, odrzuconej przez Retro Stanisława, gwiazdy piosenki estradowej, ofiary własnego niedouczenia – brak znajomości angielskiego powoduje, że musi uczyć się słów swoich piosenek fonetycznie na pamięć, co prowadzi do nieuniknionej katastrofy, Przesik Anny, Lep Katarzyny, Robaczko Szymona? Owszem, dzieje tych postaci przeplatają się na arenie warszawskiego światka show biznesu, ale zdawać się może, że fabularne meandry pełnią w nagrodzonym dziele autorki Wojny polsko-ruskiej pod flagą biało-czerwoną rolę drugorzędną. Nie o fabułę tu chodzi. „Istnieje (…) krąg doświadczeń kulturowych wspólny dla uczestników danego społeczeństwa. Wynika on z podzielanego w nim systemu wartości, sądów, wspólnej historii i tradycji. Są to tak zwane wyobrażenia potoczne, nazywane także wyobraźnią masową. To twór dynamiczny, podlegający ciągłym zmianom i rozmaitym wpływom. Współcześnie oddziaływują na niego przede wszystkim masowe media, kreujące zarówno pewną wizję świata, jak i zamieszkujących go ludzi. To w dużej mierze one decydują o tym, kto lub co zaczyna istnieć w kolektywnej świadomości, a co odchodzi do lamusa historii” . Massmedia wpływają na pojawienie się nowej przestrzeni, w której zaciera się granica między rzeczywistością a fikcją, przestrzeń tą zamieszkiwać będą bohaterowie realistyczni i fikcyjni, w specyficznej symbiozie karmiący zbiorową, masową wyobraźnię, uosabiając niespełnione pragnienia rzesz odbiorców. Owa wizja świata podlega w dziele Doroty Masłowskiej zdecydowanej krytyce. Polak marzy o Warszawie, miasto, będące miejscem akcji powieści, jest przysłowiowym Eldorado, toposem niemalże mitycznym – to 00-910 Woronicza, przystanek Telewizja, tam gdzie każdy Polak wyobraża sobie, że jest najpiękniejsza w Polsce ulica, a nią idzie w biały dzień Torbicka. Wszystko, co ważne, wszystko, co trendy i na topie dzieje się w stolicy, którą reszta kraju może podziwiać jedynie na ekranie telewizora, w kolorowej prasie i na plotkarskich portalach. Tam mieszkają gwiazdy, quasi-autorytety łaknącej sensacji i namiastki powiewu „wielkiego świata” gawiedzi. Sami idole masowej wyobraźni okazują się zwykłymi, śmiesznymi ludźmi, zwykłymi problemami. Retro Stanisław, modny wokalista superartysta, o którym jednak plotkuje się, że jest pedałem, artystycznym masonem i pierdolonym nikim, zrzynającym solówki z O.N.A., jest symbolem gwiazdy, pożądanej przez szeregi fanek, a już na pewno przez Lep Katarzynę, sklepową, która przyjechała do Warszawy z Bielska – Białej po karierę modelki, która, mając okazję zaczepić Retro, marnuje okazję i kompromituje się z powodu przekonania, że tylko po angielsku rozmawiają sławni z telewizji ludzie. Lep nie wie, że Retro języka tego nie zna. Lep nie wie, że Stanisław ma ochotę uciec do własnej Arkadii, wykreowanej zapewne przez firmę IKEA – skandynawskiej utopii – płakał głośno widząc się w lustrze, to on Stanisław ten dobry blondyn uczciwy Szwed dlaczego w Polsce a nie w Szwecji urodził się, miałby teraz na imię Hamsun, miałby czystą żonę Brittę a na imię Alfred, w jasnej czystej Szwecji urodziłby się, miałby jasne krowy i konie uczciwe, (…) był duchowym Szwedem albo chociażby Skandynawem, Islandem albo Norwegiem, dlaczego więc było mieszkanie nieposprzątnięte, dlaczego pracowici i dobzi nie byli ludzie, dlaczego nie obudził się dziś w Bullerbyn tylko w takim chlewie? Przepisywane przez Pe I Te Zet Patrycję wywiady ze znanymi osobami ujawniają brutalną prawdę o bohaterach masowej wyobraźni: „Napisz, że w ciąży cierpiałam na wątrobową choleostazę” – mówiła piosenkarka znana – „napisz, że objawiało się to swędzeniem całego ciała. Napisz, że tak było, ale ż wszystko już zrozumiałam. Kiedyś posiadałam złe cechy charakteru, teraz ich nie posiadam”. „Na uzależnienie od kokainy cierpiałam” – mówiła aktorka znana – „to był błąd ale teraz wszystko zrozumiałam. Na oddziale w klinice dużo polskiego rocka na walkmanie słuchałam. To wiele mi psychicznie pomogło, to mnie właściwie uratowało. Napisz, że na Bemowie mamy piękne 75 metrów mieszkanie.(…) kiedyś kokainę ćpałam, ale teraz wydaje się dużo większe, bo wyburzyliśmy ściany”. Masłowska demaskuje mit superbohaterów, którymi żywi się świadomość społeczna, których masowa wyobraźnia wynosi na piedestał i i z których czyni wzory do naśladowania. „Chcemy być tacy jak oni”, mówi Polska B i Polska C, „to jest prawdziwe życie”. Sama Masłowska pisze o tym tak: to twoja głowa, w której czai się słoma, tak tak to pan tik tak, to czas tak tyka, zając po śniegu pomyka, niby jesz gówno, ale za to z tęczowego talerzyka, gówno, ale takie fajne z parasoleczką, lukier po wierzchu, deseń z orzeszków, niby gówno, ale za to w promocji z łyżeczką. (…) Śpij i nie myśl nic, gazeta czuwa matka twoja wyborcza. Autorka Pawia królowej, rzeczona MC Doris, która, nurzając się w estetyce flow i camp, tworząc język literatury od nowa, dokonując transfiguracji i transpozycji jego elementów, tworząc zupełnie nową jakość, daje czytelnikowi jasny obraz współczesnego sztucznego świata i jego bohaterów, wykreowanych przez media i modę, nawołując do rozpoznania go i powiedzenia mu, jak sama mówi, SPIERDALAJ CANCEL.  Bibliografia podmiotowa:Masłowska D., Paw królowej, Lampa i Iskra Boża, Warszawa 2005.Bibliografia przedmiotowa:Mizuro M., Ściąć im głowę! „Odra” 2005, nr 7 – 8, s. 111.Krajski S., Wulgarna i antypolska Nike. „Nasz Dziennik” 2006, nr 235, s. 11.Przestrzeń psychiczna, społeczna, kulturowa, cyberkultura.pl (http://cyberkultura.wordpress.com/2007/05/10/przestrzen-psychiczna-spoleczna-kulturowa/) data dostępu: 21.05.2013}